ZAPROSZENIE

Czym jest wychowanie?

Pytanie tyleż banalne, co intrygujące. Wszyscy bowiem podlegamy, podlegaliśmy w większym lub mniejszym stopniu procesom wychowawczym. Wychowują nas rodzice, dziadkowie, nauczyciele, wychowawczy wpływ mają na nas postaci życia publicznego, bohaterowie filmów, książek, postaci historyczne itd. Co to znaczy więc „być wychowywanym” albo „wychowywać”? Najbardziej istotne z filozoficznego punktu widzenia jest zagadnienie wychowania rozumianego jako proces. Proces rozumiem tu jako cały szereg rozłożonych w czasie czynności, działań, aktywności ukierunkowanych na realizację pewnych wychowawczych zadań.

Pewnych …  Wychowawczych …  Zadań …

Pewnych to znaczy jakich? Czy podejmując się trudu wychowania dziecka, ucznia, grupy podopiecznych mam pełną świadomość czemu i komu ten proces służy? Czy na pewno wiem, jaki jest finalny, ostateczny „produkt” tego procesu? Kogo chcę wychować, na kogo chcę wychować, ku czemu wychowuję, dlaczego w ogóle podejmuję się tego zdania? Jakie mam prawo do tego, by kogoś wychowywać? Pewne to znaczy czyje? Moje, twoje, nasze, ich? Pewne, to znaczy te a nie inne, dlaczego te a nie inne? – jakie kryteria kierują hierarchizacją zadań wychowawczych? Kto tę hierarchię ustanawia? Czy wszyscy uczestniczący w procesie wychowania podejmują się tych samych zadań? Czy istnieje jakiś podział a raczej przydział zadań dla różnych osób czy instancji odpowiedzialnych za proces wychowawczy?

Wychowawczych … jakie zadania mogę uznać za wychowawcze, które z nich służą procesowi wychowania, które zaś ten proces hamują? Co to znaczy „wychowawcze”? Czy wychowywać to znaczy przystosować, przysposobić do życia społecznego, wpoić pewne zasady, wartości a może właśnie uwolnić od presji wzorców, uczynić samodzielnym, niezależnym, żyjącym przede wszystkim w zgodzie z samym sobą?

Zadań … należy je rozumieć jako celowe, poddane racjonalizacji czynności, których końcowy efekt ma przynieść jakiś pożytek wychowawczy, czy raczej jako konkretne cele? Jakie więc czynności wykonują ci, których już nie ma wśród nas? Trudno przecież zaprzeczyć, że wielkie duchy przeszłości, także nasi bliscy zmarli, wpływają stymulująco na nasz rozwój. Które zadania – cele uznalibyśmy za absolutnie konieczne do zrealizowania, które za ważne, istotne, które za zupełnie drugoplanowe, które zaś za szkodliwe pod względem wychowawczym i dlaczego? I znowu – kto podziału tych zadań dokonuje? Kto sporządza stosowną listę, pilnuje ich realizacji? Jakie czynniki zewnętrzne mają wpływ na ukształtowanie, charakter i przebieg procesu wychowawczego?

A Ty, młody człowieku, poddany nieustannie wielokierunkowym działaniom wychowawczym, presji świata dorosłych …

Wiesz ku czemu to wszystko zmierza?

Masz świadomość jaki „program” ktoś wpisuje ci w Twoje i tylko Twoje życie?

Wiesz kim jesteś? Kim staniesz się w efekcie różnorodnych zabiegów wychowawczych?

Czy zdajesz sobie sprawę, że wiele z tych działań wychowawczych, tych błogosławionych i przeklętych, ma skutek nieodwracalny?

Czy zgadzasz się na to, kim chcą Cię zrobić rodzice, szkoła, środowisko, inni?

Gdybyś mógł decydować, w jaki sposób chciałbyś być wychowywany?

Te pytania zadaje belfer z dwudziestoletnim stażem pracy i mama dorosłych dzieci…

Zadaje te pytania, ponieważ im jestem starsza, tym mniej oczywistych odpowiedzi znajduję na te pytania …

Zapraszam na kolejną chwilę filozoficznego namysłu i wkrótce na kolejną lekturę